Powrót
SATANIZM

Brak dowodów na nieistnienie diabła [rozmowa z o. dr Aleksandrem Posackim, jezuitą z Krakowa]

Niewątpliwie satanizm narasta. Jest to z jednej strony moda młodzieżowa, z drugiej - pewna filozofia - ekstrawagancka i intrygująca, zwłaszcza dla ludzi młodych. Jest w niej wiele elementów estetycznych i dużo mistycznych, ezoterycznych. W związku z tym wpisuje się jakoś w poszukiwania duchowe i intelektualne wielu osób. Trzeba jednak dodać, że satanizm jest też z pewnością uwarunkowany jakąś patologią rodzinną, patologią społeczną. W przypadku wielu osób zainteresowanie satanizmem wynika z poczucia niedowartościowania w rodzinie, wiąże się z jakimś zdeptaniem.

Wplątany w pentagram [artykuł o inicjacji satanistycznej]

- Moje pierwsze zetknięcie z ceremonią składania ofiar polegało na tym, że jeden z członków grupy oddawał swoją krew, kapłan ją błogosławił, a wszyscy dokoła pili - wspomina Sławek. - Po kilku miesiącach był mój chrzest. Potrzebna była niewinna, czysta krew. Wzięliśmy zwierzę, młodego psa. Kapłan odprawił mszę, pobłogosławił sztylet i zabił tego psa. Później wezwał nas przed ołtarz, kazał uklęknąć, stanął przy nas i na czole wypisywał nam - krwią tego zwierzęcia – nasze nowe imiona

Samotność cmentarnych dzieci [artykuł o ruchu satanistycznym w Polsce]

Wśród praktyk satanistycznych uprawianych w naszym kraju znajduje się m.in. składanie ofiar z ludzi. Wiadomo m.in. o odkopywaniu zwłok w celach obrzędowych. W ostatnich latach w naszym kraju doszło też do co najmniej kilku przypadków, kiedy młodzi adepci satanizmu byli zmuszani do samobójstwa. Niekiedy samobójstwo ma charakter rytualny - jest rodzajem ofiary dla szatana. Choć byli sataniści mówią o zabójstwach członków swoich sekt, najczęściej nie chcą współpracować z policją, ponieważ są pewni, że ich koledzy prędzej czy później mogliby ich dopaść. Zaszywają się gdzieś z dala od domu i swojej grupy licząc, że o nich zapomną.

O diable symbolicznym i osobowym [relacja z sesji o satanizmie zorganizowanej przez Dominikańskie Centrum Informacji o Sektach i Zagrożeniach Duchowych]

Obraz szatana i jego wpływu na życie ludzkie zmieniał się przez wieki tak w Kościele katolickim, jak i w całej kulturze europejskiej. Papież Paweł VI na początku lat 70 stwierdził, że największym sukcesem diabła jest to, że wielu ludzi nie wierzy w jego istnienie. W czasach jego pontyfikatu tendencja, by demona uznawać za postać mityczną, była bardzo silna w Kościele katolickim. Teolog niemiecki Herbert Haag pisał, że diabeł jest “wygodnym alibi dla wszystkich występków ludzkich, aż po dzień dzisiejszy. Dostarcza nawet pożądanego wytłumaczenia (i usprawiedliwienia) dla komór gazowych w Oświęcimiu.”

Satanizm [referat Władysława Kowalaka SVD wygłoszony 6 września 1997 roku na VI Siedleckim Forum Nauczycieli, Rodziców i Wychowawców]

W Polsce satanizm pojawił się w 1981 r. (a więc w chwili zasadniczych przemian społeczno-politycznych). Podlegał rozmaitym wewnętrznym przemianom i przechodził kilka stadiów rozwojowych. Za pierwszy etap można uznać lata 1981-1984. Jest to okres przenikania z Zachodu idei satanistycznych do Polski. Rozpoczyna go powstanie katowickiego zespołu muzycznego KAT, grającego ciężką, psychodeliczną odmianę metalu - black metal. Drugi etap to lata 1985-1988. Rok 1985 został ogłoszony rokiem szatana na całym świecie. Skutki tego faktu było wyraźnie widać również w Polsce, szczególnie za rządów premiera M. F. Rakowskiego, który satanizmowi udzielił co najmniej cichego poparcia.



Powrót


Wszystkie powyższe materiały zostały pobrane ze stron Dominikańskiego Centrum Informaci.